Trudna, inspirująca historia miłości naszych prababek, królów i królowych, prostych ludzi wsi i miast. Książka trudna, ale bardzo ciekawa. Recenzja MIŁOŚĆ STAROPOLSKA Agnieszka Lisak – moje wnioski i spostrzeżenia.
- Bez różowych okularów
- Listy miłosne i szybki seks
- Wierna aż do śmierci
- Recenzja „Miłość Staropolska” Agnieszka Lisak – podsumowanie
- Czy polecam?
Bez różowych okularów
Oczywistym atutem książki jest przestawiona w niej wiedza historyczna poparta wiarygodnymi źródłami. Ważna i inspirująca historia miłości staropolskiej została tutaj naświetlona w niezbyt różowych barwach. Więcej w niej smutnych przypadków niż cudownych miłosnych wzlotów. Widać takie to były czasy i nie ma co z tym dyskutować. Prostytucja, zdrady, bigamia, małżeństwa z rozsądku, porwania panien na rzecz osiągnięcia znacznego zysku, choroby weneryczne… Cały bukiet strasznych spraw, które nie są obce również współczesnemu człowiekowi. Czyż naprawdę tak niewiele się zmieniło przez tak długi czas?
Listy miłosne i szybki seks
A jednak pojawiają się także fragmenty miłosnej korespondencji prowadzonej między przedstawicielami polskiej arystokracji i to one dają nadzieję na to, że mimo wszelkich trudności staropolska miłość miała w sobie tę odrobinę czułości, miłosnych uniesień i zgodnego bicia serc. Sprawy seksu ograniczały się ponoć jedynie do szybkiej kopulacji, co powodowało wzrost potomstwa zwłaszcza w biednych rodzinach. Seks pozbawiony finezji i fantazji służył w większości przypadków skonsumowaniu małżeństwa, rzadko był źródłem autentycznej rozkoszy, zwłaszcza dla kobiet. A i religia nie pozostawiała wielkiego pola do popisu dla Amora w alkowie. Seks uważano za nieczysty – i w większości przypadków mogło tak istotnie być, ze względu na liczne zdrady, prostytucję świeckich i nieczystość w życiu duchownych.
Wierna aż do śmierci
Najbardziej wzruszyła mnie historia dziewczyny, arystokratki, która z nadzieją wstąpiła w stan małżeński, aby przekonać się, jak gorzki bywa los niekochanej kobiety. Zdrady męża, jego lekceważenie, prześladowanie ze strony teściowej oraz dworu – doprowadziły dwudziestokilkuletnią dziewczynę do śmierci. Po prostu zabiła ją obojętność, brak miłości i prześladowanie. Dzisiejsze kobiety wybierają rozwód, mają jeszcze tę deskę ratunku w postaci konkubinatu… co jest potępiane coraz rzadziej. Niestety, tamta młoda kobietka nie miała szans na to, aby wydostać się z matni, w którą wpadła. Prawa kobiet w związku w tamtych czasach (staropolskich) były mocno ograniczone.

Recenzja MIŁOŚĆ STAROPOLSKA Agnieszka Lisak – podsumowanie
Lektura „Miłość staropolska” Pani Agnieszki Lisak dostarczyła mi wiele inspiracji do pisania. Podejmowane przez nią trudne tematy dały mi do myślenia. Jak niewiele różni się życie współczesnych Polaków i Polek w stosunku do życia ich prababek i pradziadków… Czyż naprawdę tak trudno jest znaleźć prawdziwą, pełną wzajemnego szacunku miłość opartą nie tylko na cielesności, ale i na „zgodnym biciu serc”?
Czy polecam?
Tak – jeśli interesują cię fakty obyczajowe, jeśli szukasz rzetelnego źródła wiedzy odnośnie staropolskiej miłości. Książka napisana jest przystępnym językiem, choć niektóre fragmenty dla wrażliwych czytelniczek mogą być trudne do przyjęcia. Mnie osobiście sprawiło trudność czytanie o egzekucjach i wyrokach, które spotykały kobiety i mężczyzn za brak wierności lub gwałt. Palenie żywcem to jedna z najokrutniejszych kar, jakie mogą spotkać człowieka, nie wspominając o innych torturach. Z decydowanie lepiej czytało mi się ,,Życie towarzyskie w XIX wieku” 🙂
