Pierwsze przebłyski świadomości dotarły do niej, gdy wciąż jeszcze miała zamknięte oczy. Czuła czyjąś dłoń na swoim brzuchu. Na swojej twarzy wyczuwała czyjś oddech. Otworzyła oczy… U jej boku spał ten, który ją oszukał! Przyjrzała się mu jedynie przez chwilę… „Nawet nie poczułam, kiedy się do mnie zbliżył!” Odłożyła na bok jego dłoń i, niczym spłoszony koń, czym prędzej uciekła od jego bliskości.







