„Czy mężczyźni mogą czytać romanse?”
Jeśli miałabym odpowiedzieć wprost na pytanie: czy mężczyźni mogą czytać romanse, to odpowiedź byłaby oczywista! Tak, oczywiście, przecież są istotami wolnymi i mogą czytać, co zechcą. Ale…
Facet z romansem w ręku jest postrzegany jako:
– wrażliwy (a przecież mężczyzna ma być niewrażliwy, tylko zimny, a kiedy trzeba to i wrażliwy – paradoks!)
– słaby
– płaczliwy
– być może czuje się kobietą albo jest co najmniej zniewieściały.
Czy mężczyźni mogą czytać romanse? Skończmy raz na zawsze z tymi stereotypami!
Po pierwsze: wrażliwość to nie jest zła cecha i wcale nie oznacza słabości. Wrażliwość to siła. I ten kto jej nie ma, może nie radzić sobie z wieloma sprawami. Wrażliwość pomaga nam między innymi w komunikacji międzyludzkiej, dzięki niej jesteśmy wyczuleni nie tylko na swoje potrzeby ale także na potrzeby innych ludzi. Każdy ma wrażliwość, większą lub mniejszą. I nie jest to defekt, lecz dar!
Wrażliwy facet to kochający i dobry mąż!
To wspaniały przyjaciel i dobry doradca. I choć wrażliwość jest uważana za cechę typową kobiecą, dziękujmy Bogu, że dał ją także mężczyznom. Zimny maczo nie byłby w stanie założyć rodziny i kochać swojej żony, byłaby ona dla niego tylko przedmiotem użytkowym. Dlatego kiedy następnym razem zobaczysz faceta z romansem w dłoni, zastąp stereotyp myśleniem: „to jest facet stworzony do miłości, do związku, do kochania.” Ma w sobie potrzebę kochania i bycia kochanym, to jest ktoś z kim można stworzyć relację…
Czy facet, który czyta romanse jest słaby?
No, nie sądzę! Musi mieć spory dystans do samego siebie, nie przejmować się opinią innych. Być na tyle silnym, aby dopuścić w sobie możliwość odczuwania silnych emocji – a nawet wzruszenia aż po łzy. Ukrywanie przed światem emocji, zwłaszcza u faceta, może być pewną grą, aby pokazać, że jest silny i nic go nie wzrusza. Ale taki facet jest uważany za zimnego i nieprzystępnego. Wypuszczenie w świat odrobinę męskich emocji, takich jak właśnie wzruszenie, sprawia, że jesteś postrzegany jako bardziej ludzki, a zatem można ci zaufać, możesz być dobrym rozmówcą czy nawet posiadać dar wspierania ukochanej osoby.
Kolejny przytyk! Płaczliwość – czyli przed chwilą wspomniane wzruszenie.
A co jest złego w łzach? Ponoć łzy leczą! A niemożliwość rozpłakania się w obliczu traumatycznych sytuacji może mieć skutek szkodliwy dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Jeśli nie umiesz się rozpłakać, jeśli twoje emocje przypominają linię prostą poziomą… to znaczy, że utraciłeś emocje – być może opanowała cię depresyjna anhedonia. Niemożliwość odczuwania emocji wcale! Płacz jest oznaką zdrowia, chyba że jest go zbyt wiele i jest objawem depresji. Ale delikatne wzruszenie podczas czytania książki ci nie zaszkodzi, mężczyzno!
Czy mężczyzna, który czyta romanse, od razu musi być zniewieściały?
Wrażliwość do cecha ludzka, którą okazujemy w mniejszym lub większym stopniu, każdy ją ma. A jeśli taki wrażliwy facet czyta sobie romanse, to zadajmy sobie pytanie dlaczego…
Może kupił żonie tę książkę i chce ją przeczytać, zanim da jej prezent? Może nawet w romansie znalazł fabułę, która przykuła jego uwagę? Może romans jest napisany dla mężczyzn?! Może zawiera ciekawy wątek kryminalny, albo czytając, może wcielić się w głównego bohatera, który na przykład jest podróżnikiem i poznał wielką miłość? A może romans to nie tylko buzi, buzi i seks, lecz fabuła tak ciekawa, że nawet facet, mimo tych wszystkich stereotypów, jakim się w niego rzuca, sięgnął po tę powieść?! Romans romansowi nierówny.

A jeśli o mnie chodzi, to jeśli dowiedziałabym się, że jakiś mężczyzna przeczytał jeden z moich romansów, to uznałabym to za komplement,
że sięgnął po moją książkę. Tak samo cieszyłabym się zarówno z nowej czytelniczki, jak i z nowego czytelnika. Bo moim zdaniem faceci mogą i powinni czytać takie książki. A choćby po to, aby dowiedzieć się, co nam kobietom w sercach i duszy gra. A przecież romansów nie piszą tylko kobiety! Tak, panowie także piszą w tym gatunku! I to jest super, bo mogą wnieść do literatury własny punkt widzenia, to musi być fascynująca przygoda, przeczytać romans napisany przez faceta, z jego punktu widzenia – nie mam tutaj na myśli autorki, która wczuwa się w rolę męską.
Ewelina C. Lisowska 😎
Zachęcam do posłuchania moich podcastów na You Tube Ewelina C Lisowska pisarka, autorka romansów

