Idąc przez korytarz prowadzący do głównej sali gier, dygotała od środka. Blada i osłabiona z nadmiaru emocji kroczyła ku przeznaczeniu. Jej przyjaciółka ubrana wytworną kremową sukienkę, upięła swoje kręcone blond włosy złotą spinką, a dla polotu puściła luzem kilka pasemek. Wyglądała zjawiskowo. Sarenka pomyślała, że gdyby wyglądała choć w połowie tak dobrze jak ona, może jej narzeczony gej… zakochałby się w niej? Niestety to niemożliwe — wbijała sobie do głowy na siłę.











































































